Internal Quiet to zespół założony w 2011 roku. Wydali swoją debiutancką płytę 20 sierpnia 2016 roku. Album został zatytułowany When The Rain Comes Down. Muzycy pod przewodnictwem gitarzysty Sławka Papisa obecnie są w trasie oraz przygotowują materiał na następne wydawnictwo.

When The Rain Comes Down posiada 8 utworów oraz 1 dodatkowy specjalny track. W skład zespołu wchodzą: Sławek Papis – gitara prowadząca; Dominik Kalisz – gitara rytmiczna; Mateusz Stołowski – bas; Paweł Lachowicz – perkusja; Maciej „Rocker” Wróblewski – wokal. Internal Quiet ma w swoim dorobku również trasę koncertową po całym kraju jako gość specjalny grupy Turbo.

Utworem, który szczególnie zwrócił moją uwagę jest Chase Your Dreams. Świetne partie gitarowe powodują to, że piosenka na długo pozostanie w naszych umysłach. Riff jest napisany idealnie. Wokal „Rockera” genialnie wpisuje się w energiczne gitarowe zagrania, którymi obdarowuje nas Papis. Gdy pierwszy raz usłyszałem śpiew Maćka Wróblewskiego w Chase Your Dreams poczułem się jakbym słyszał Bruce’a Dickinsona. Ogromna skala głosu, którą dysponuje wokalista to wielki atut muzyków z Aleksandrowa Łódzkiego. Tekst opowiada człowieka, który nie potrafi uciec od swojej przeszłości. Poprzez niszczenie swojego umysłu i męczenie się swoimi złymi myślami nasze tempo spada. Gonimy dalej, ale nasz cel znika z zasięgu naszego wzroku. W szalonej drodze tracimy siebie i wszystko, to co jest dla nas ważne. Muzycy przypominają nam o tym i walczą o nas. Piosenka jest niesamowita. Nie mam do czego się przyczepić. Gitary i wokal pierwsza klasa.

So Cold to czwarta kompozycja, która znalazła się na tym wydawnictwie. W tym numerze Sławek Papis nie daje aż takich popisów jak w Chase Your Dreams, ale i tak utrzymuje wysoki poziom. Partie basowe są bardziej zauważalne i mają większy wpływ na całość kompozycji niż w poprzednich utworach. Brawa dla basisty, Mateusza Stołowskiego. Wokal również stoi na wysokim heavymetalowym poziomie. Słowa ponownie zabierają nas do naszego umysłu i patrzą na nasz światopogląd. Ludzie coraz częściej zapominają o emocjach, odczuciach i swoim wewnętrznym spokoju. Bohater utworu doznaje przemiany, która zmienia jego życie na lepsze. Zastanawia się nad sensem życia i nad miłością. Często patrząc na swoje życie możemy zobaczyć, że nie mamy nic, chociaż „mamy” tak dużo. Przy tekstach pochodzących z When The Rain Comes Down można się rozczulać i zastanawiać godzinami.

Rain czyli deszcz, który słychać w całości utworu. Krople odbijają się od podłoża i odskakują. Często jesteśmy jak on. Lecimy nie wiadomo gdzie i nagle w dużą prędkością uderzamy. Jesteśmy praktycznie na samym „dnie”. Gitary są świetne. W niektórym momentach słyszymy szybkie metalowe granie niczym ulewa, a później mamy do czynienia z deszczykiem, który pojawia się tylko na chwilę. „Rocker” prezentuje swój wokal w najlepszy możliwy sposób. Wracając do tekstu, to chciałbym dodać, że pokazuje historię człowieka, który spadł, ale się podniósł. Teraz on dziękuje za deszcz, który pokazał jak bardzo się wcześniej mylił. Zrozumieć świata do końca się nie da, ale ludziom, którzy pragną żyć w zgodzie z nim zawsze jest łatwiej. Piękno życia trzeba stracić, aby poznać jego prawdziwy smak.

When The Rain Comes Down to porządne metalowe i hard rockowe granie, które każdemu polecam. Wokal jest po prostu genialny. Gitary są również dobre, ale są drobne braki, co prawda mało widoczne, ale zawsze mogłoby być lepiej. Teksty stoją na niezwykle wysokim poziomie. Grupa inspiruje się na m.in. Iron Maiden oraz Judas Priest, ale być może w niedalekiej przyszłości to Internal Quiet będzie inspiracją dla młodych zespołów. Płyta bardzo dobra. Polecam posłuchać, bo warto. THE END