Kiedy M. powiedział stanowczo ‚dobra Kacha Ty nie idziesz w piątek na Years & Years, więc wpisałem Cię na listę gości na Shortparis’  nie pozostało mi nic innego jak odpalić playlistę zespołu na popularnym serwisie muzycznym. Jako że tytuły utworów nie mówiły mi totalnie nic – przeszłam do odsłuchu aby zaraz wyszukać w Internecie jaki gatunek reprezentuje owa grupa. Post – punk, experimental, post – pop. Zapowiadało się ciekawie a i na pewno odkrywczo.

Ten kto był w warszawskich Chmurach ten wie, że sam klimat miejsca pasuje do twórczości zespołu. Jak możemy przeczytać w powtarzających się notkach na temat Shortparis – na swoje występy (określane raczej jako’performance’) wybierają najczęściej niestandardowe miejsca takie jak opuszczone tereny industrialne. Wśród osób zgromadzonych tego wieczoru na praskim podwórku dominował kolor czarny oraz nie zawsze język polski.
Koncert został wyprzedany co w przypadku Chmur oznaczało że obok mnie na koncercie skakało kilkadziesiąt osób. No dobra…opóźnienie godzinne trochę dało się publice we znaki ale oto ok. 21 na scenie pojawiają się chłopaki.

Pierwszą myślą patrząc na wokalistę było – hmm czy przypadkiem nie jest to Michał Bownik. Wygląd wokalisty podobny, głos pomimo obcego dialektu na początku przybrał dla mnie podobną barwę. Obok niego na scenie pojawiła reszta zespołu – wszyscy w jednolitym stylu estetycznym. Stojąca za mną dziewczyna mówi ‚szkoda że nie bardzo widzę wokalistę bo podobno fajnie tańczy na występach‚. Rzeczywiście wicie się wokół mikrofonu oraz ‚złowrogie’ spojrzenia w tłum były czymś mocno niespodziewanym. Reszta chłopaków była raczej statycznym elementem przedstawienia.
Sama sala zadymiona, czerwone światło i jak najmniej efektów wizualnych tworzyło hipnotyzujący klimat. Na początku nieśmiało tupiemy nogą z kolegą obok a już przy 3 kawałku skaczemy na końcu sali. Mrocznie.

Nie odważę się na opisanie set – listy. Raz że przed jej zabraniem z konsoli uprzedziła mnie pewna dziewczyna a samo jej zdjęcie które zrobiłam wyszło rozmazane. Dwa że tej muzyki nie da się opisać, wypisać, wyrysować jej kontekstu. Tego trzeba posłuchać albo najlepiej wybrać się na koncert. Trzy że jednak francuski a tym bardziej rosyjski nie są do końca moimi językami…

Od 2012 od kiedy w Sankt Petersburgu powstał Shortparis możecie doświadczyć na ich występach mieszanki określanej połączeniem Nicka Cave’a z Depeche Mode. W Polsce można ich było zobaczyć w 2018 roku m.in. na Enea Spring Break czy OFF Festivalu.
W swojej muzyce najbardziej doceniają formę, przekaz i swoistą estetykę – niezależnie od tego czy odbiorca rozumie śpiewane słowa czy nie – ważny jest spektakl i jego odbiór.

K.