Pióropusze to tytułowy utwór z drugiego albumu Sarsy. Poprzednie trzy single mają już w sumie ponad 43 miliony wyświetleń, sama płyta natomiast zebrała bardzo pozytywne opinie dziennikarzy radiowych.

Nad czwartym singlem artystka pracowała w Polsce z producentem Bartoszem Dziedzicem. Kolejny singiel, to zupełnie nowa odsłona albumu. Tradycyjnie to fani Sarsy zadecydowali o tym, że Pióropusze są czwartym singlem. Artystka również na ich prośbę zrealizowała do utworu koncertowe video.

Promocja płyty nie może się zakończyć bez tytułowego singla.. mam wrażenie, że wiosna to idealny czas dla tego numeru. Utwór jest o tym jak czasami buntujemy się, denerwujemy na niepowodzenia podczas gdy już za rogiem czekają na nas niespodzianki, nowe pozytywne wyzwania… jednym słowem nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Jeżeli chodzi o brzmienie to ‚Pióropusze’ są najbardziej pobudzającym utworem z albumu. Numer jest bardzo rytmiczny i na koncertach zawsze jest ogień” – mówi Sarsa.

[WYWIAD] Sarsa: „Muzyka dla mnie nie jest po to, by ją nazywać, ale odczuwać”