Hollywood Vampires, Hollywood Undead, Marilyn Manson, Stone Sour, Judas Priest, Megadeth, Carlos Santana oraz Europe – to właśnie ci wykonawcy wystąpili w tym tygodniu na polskich scenach. Cały ten ciąg koncertów rozpoczął się na warszawskim Torwarze we wtorek 12 czerwca koncertem supergrupy, w której skład wchodzą Alice Cooper, Joe Perry i Johnny Depp.

W 2005 roku powstała grupa Hollywood Undead, która zaprezentowała się przed główną gwiazdą wtorkowego koncertu. W pewnym momencie występu muzycy zaprosili na scenę polskiego fana, Huberta, który zagrał razem z kapelą utwór Comin’ In Hot. Podczas koncertu mogliśmy również usłyszeć połączenie wielkiego hitu Metalliki Enter Sandman z Du Hast niemieckiego zespołu Rammstein.

I Want My Now to piosenka, która zapowiada nowy album hollywoodzkich Wampirów, ten utwór również otworzył warszawski koncert grupy. Jeśli chodzi o utwory grupy to zagrali oni jeszcze: Raise the Dead, As Bad As I Am, The Boogieman Surprise, Bushwackers. Resztę koncertu wypchały covery. Mogliśmy usłyszeć m.in. Ace of Spades Motörhead; Sweet Emotion oraz Combination Aerosmithu; Five to One / Break On Through (to the Other Side) zespołu The Doors czy The Jack AC/DC. To był dopiero pierwszy koncert grupy w Polsce, ale miejmy nadzieję, że nie ostatni.

Następnego dnia, w środę 13 czerwca na tej samej scenie wystąpił Marilyn Manson. Jako gość specjalny wystąpiła założona w 1992 roku metalowa grupa Stone Sour. Zacznijmy od opisu koncertu gościa specjalnego. Wykonali łącznie oni 15 utworów. Ogólnie występ wyszedł bardzo bardzo dobrze. Wokal Coreya Taylora wypadł świetnie. Jedyne na co można spojrzeć nieprzychylnym okiem to drobne problemy z instrumentami i nagłośnieniem. Brzmiało to bardzo średnio i myślę, że panowie z Stone Sour powinni coś z tym zrobić, bo brzmiało to źle.

Po Stone Sour na scenę wkroczył Marilyn Manson wraz z zespołem. Muzycy zagrali o jeden utwór mniej niż ich poprzednicy, ale i tak dali niesamowite show. Swój występ rozpoczęli od Irresponsible Hate Anthem, który pochodzi z albumu Antichrist Superstar z 1996 roku. Na koncercie nie mogło zabraknąć takich szlagierów jak m.in. Beautiful People, Sweet Dreams czy Rock is Dead. Artysta nie poświęcił zbyt wiele czasu na utwory z jego ostatniej płyty, czyli Heaven Upside Down. Jeśli chodzi o tę właśnie płytę, to wykonał tylko KILL4ME oraz SAY10. Jak i w przypadku koncertu Stone Sour pojawiły się problemy z nagłośnieniem, ale i tak wszystko dość dobrze wypadło. Podczas występu doszło do incydentu. Nagle pojawiła się informacja o ewakuacji publiczności ze względu na uruchomienie czujników dymu. Alarm był fałszywy. Na potrzeby koncertu wytworzono tak dużo dymu, że zmylono czujniki.

Judas Priest wystąpili w katowickim Spadku w środę 13 czerwca, a przed nimi zagrał Megadeth. Grupa pod kierownictwem Dave’a Mustaine’a zagrała 11 utworów. Podczas występu nie mogło zabraknąć tytułowego utworu z ostatniej płyty o nazwie Dystopia. Koncert otworzyła piosenka Hangar 18 z albumu Rust in Peace z 1990 roku. Podczas show pojawiły się również takie utwory jak m.in. Symphony of Destruction, Tornado of Souls, Holy Wars… The Punishment Due czy Rattlehead. Koncert był bardzo źle nagłośniony. W Spodku można było głównie usłyszeć hałas. Mustaine zapowiedział ze sceny, że po trasie w USA biorą się za nowy album.

„Bogowie Metalu” wystąpili w katowickim Spodku jako główna gwiazda dnia. Podczas koncertu promowali oni ich najnowsze wydawnictwo pt. Firepower. Judasi zagrali 18 utworów, w tym 4 jako bis. Podczas występu tych legend mocnych uderzeń nie mogł zabraknąć takich szlagierów jak m.in. Breaking The Law, Turbo Lover, Metal Gods czy Painkiller. W skład kwintetu obecnie wchodzą: Rob Halford – wokal; Richie Faulkner – gitara; Scott Travis – perkusja; Ian Hill – gitara basowa; Andy Sneap – gitara. Ten ostatni zmienił na tej pozycji Glena Tiptona ze względu na postępującą chorobę Parkinsona. Podczas koncertu nie wystąpiły takie błędy jak podczas grania ich poprzedników. Muzycy powrócą do Polski na Pol’and’rock Festival w Kętrzynie nad Odrą.

Carlos Santana często jest wymieniany jako jeden z najlepszych gitarzystów w historii. Czy tak jest, to już każdego osobista opinia. Trzeba przyznać jedno. Podczas koncertu na Tauron Life Festival Oświęcim dał niesamowite show. Zagrał m.in. takie utwory jak słynne Maria Maria, Black Magic Woman, Corazon Espinado czy fragmenty piosenki Satisfaction The Rolling Stones oraz Roxanne nieistniejącej już grupy The Police. Można powiedzieć, że był to rodzinny występ, ponieważ przy jednej z dwóch perkusji zasiadła w pewnym momencie grania obecna żona gwiazdy tegorocznej edycji TLFO, Cindy Blackman. Divination Tour to trasa koncertowa, na której w tym roku będziemy mogli zobaczyć tego weterana gitary. W jego kalendarzu widnieje wiele dat i miejsc w których zagra, są to m.in. Paryż, Amsterdam czy Mediolan.

Ostatnim koncertem wielkiej gwiazdy w naszym kraju był występ szwedzkiej grupy Europe. Na koniec TLFO 2018 zaproszono legendę hard-rocka, która zachwyciła albumem The Final Countdown wydanym 26 maja 1986 roku, a tytułowy utwór do dziś jest jednym z najważniejszych rockowych hymnów. W 2017 wydali ciepło przyjęty album pt. Walk the Earth. Na koncercie nie mogło zabraknąć takich szlagierów jak Carrie i Rock the Night. Niestety sobotni koncert gwiazdy wieczoru pod względem liczebności widowni nie dorównywał piątkowemu koncertowi Carlosa Santany. Na koniec nie mogło zabraknąć utworu, z którym wszyscy kojarzą zespół Europe czyli The Final Countdown. Tak zakończyło się TLFO 2018 oraz seria ciekawych koncertów, które odbywały się od 12 czerwca do 16 czerwca.