Taylor Swift od dawna próbuje zerwać z mianem grzecznej królowej country. Na najnowszej płycie Reputation, która ukazała się 10 listopada — udało jej się to całkowicie. Pożegnajcie starą Tay i powitajcie nową! Nic już związanego z tą artystką nie będzie takie samo!

Jeśli jesteście przyzwyczajeni do grzecznego wizerunku Taylor, ta płyta może mocno Was zaskoczyć już od pierwszych dźwięków. Czy jesteś na to gotowy? – możemy usłyszeć w pierwszym utworze … Ready For It?, gdzie Taylor prócz dobrze znanych melodyjnych refrenów zawarła rapowane zwrotki. Nowe podejście do klasyki popu tak dobrze znanej jej fanom zdaje się tutaj pierwszorzędne. Reputation nie jest kolejną płytą o słodkich, romantycznych tekstach i uroczych melodiach. To płyta, na którą materiał, amerykańska wokalista zbierała przez 3 lata, padając w tym czasie ofiarą manipulacji przez media oraz oszustw i uwikłań w skandale przez inne gwiazdy. Teraz Swift odcina się od tego, co jest już przeszłością. Staje się mocną, odważną i świadomą artystką, która wie, czego chce i pokazuje, że jest w stanie to osiągnąć.

Swoje nowe oblicze artystka pokazuje również w utworze nagranym razem z Edem Sheeranem oraz Future. Tutaj także wyczuć możemy hip-hopowe bity. Kolejny zaś utwór I Did Something Bad rozpoczyna pewnego rodzaju spowiedź artystki. Kawałek opowiada o licznych romansach Taylor, o których głośno było w mediach na całym świecie. Dziewczyna przyznaje rację wielu plotkom, mówiąc jednocześnie, że za nic nie przeprasza, a gdy mogłaby przeżyć to wszystko jeszcze raz, nic by nie zmieniła.

Don’t blame oraz Delicate to dwie spokojniejsze ballady, które mimo lekkiego brzmienia niosą ze sobą głęboki przekaz. To właśnie w drugim tytule piosenkarka stwierdza, że “nigdy nie miała gorszej reputacji”, dając tym samym znak, że mediom i wszystkim, którzy chcieli ją zniszczyć, w pewnym stopniu się to udało. W kolejnym rytmicznym i mocno popowym kawałku Look What You Made Me Do, Taylor mówi jednak, że “w porę zmądrzała i stała się silniejsza”, oraz że “Dawna Taylor nie żyje”. Media spekulują o przekazie, przypisując adresatów tekstów wokalistki, nie da się jednak ukryć, że piosenka może być skierowana do każdego, kto wpisał się na listę wrogów Swfit, a sama ona prosi wszystkich by “patrzyli, do czego została zmuszona”.

Na płycie da się jednak wyczuć, że artystka nie do końca zerwała ze swoim dawnym stylem. Kolejne utwory So It Goes, Gorgeous, a także Getaway Car przypominają utwory zawarte na 1989. King Of My Heart jest natomiast melodyjnym utworem mocno wpadającym w ucho, w którym amerykanka pokazała swoje delikatniejsze, bardziej kobiece oblicze. Zabawa muzyką to także piosenka Dancing With Our Hands Tied, będąca kawałkiem o smutnym tekście i mocno wyczuwalnych klubowych dźwiękach. Kolejny utwór to powrót do spowiedzi. Tym razem 27-latka opowiada otwarcie o swoich przygodach z alkoholem. Dress jest zatem zapisem pewnych przeżyć artystki lub też obrazem tego, co chcielibyśmy usłyszeć, bo nie do końca wiemy, czy Taylor manipulowana przez długi czas nie chce teraz sama dzierżyć tego berła.

O tym, że świat nie jest kolorowy Swift śpiewa w kolejnym utworze This is why we can’t have nice things. Podobnie w Call It What You Want z ust artystki padają mocne słowa o odebraniu jej korony, ale także o tym, że ma się teraz lepiej niż kiedykolwiek. Klimat spokoju odczuć możemy również w ostatnim, akustycznym utworze zawartym na albumie. New Year’s Day, nie tylko przekonuje słuchaczy o tym, że po każdej burzy przychodzi słońce, ale także o tym, że w życiu artystki nadchodzą kolejne zmiany.

Podsumowując Reputation to 15 utworów, w których odnajdziemy zarówno znaną Taylor, jak i tą nową — odważniejszą, drapieżniejszą i stawiającą na swoim. Muzycznie, płyta odbiega nieco od klimatów wcześniejszych albumów artystki, nie zachodzą jednak na niej drastyczne zmiany, dlatego fani poprzedniej twórczości nie powinni być zawiedzeni. Taylor Swift zachwyca ambitnymi tekstami, poprzeczka, którą sama sobie zawiesiła, nadal jest jednak wysoko i można mieć wrażenie, że mimo starań nie każdy utwór do tej poprzeczki dosięga. Za sprawą Reputation wokalistka pokazuje jednak, że ma w sobie siłę i nie tak łatwo będzie ją strącić z wysokiego piedestału gwiazdy pop.