Zapewne wielu z Was kojarzy ją z ostatniej edycji The Voice Of Poland. W specjalnym wywiadzie z naszym portalem opowiada o udziale w programie, koncertach i planach na przyszłość. Dowiedzieliśmy się również o premierze nowego singla Ani podczas nadchodzącego, warszawskiego koncertu 17 maja w klubie Stodoła!

Ania Karwan, jak sama mówi opisuje ją kilka określeń: szansonistka, śpiewarka, matka Karwan. Jest także wielbicielką zdrowej kuchni. Uzależniona od słodyczy (własnoręcznie wykonanych), szpilek, „Seksu w wielkim mieście” i „Przyjaciół”. Śpiewa, żeby przekazać widowni własne doświadczenia. Spełniła swój American Dream w programie, teraz za sprawą własnych utworów pragnie przekazać ważne prawdy dotyczące m.in relacji między dwojgiem ludzi.


Wywiad z Anią Karwan

Michał Seremak: Cześć! Bardzo mi miło, że możemy porozmawiać, tuż przed Twoim koncertem w Warszawie! :)

Ania Karwan: Cześć, mnie również, bardzo się cieszę i dziękuję!

Michał: Jak wspominasz udział w programie The Voice of Poland? Przypomnijmy, że uzyskałaś tytuł finalistki – a to jest duże wyróżnienie!

Ania: Zajęcie 3 miejsca w tym programie to mój ogromny sukces. The Voice of Poland to mój osobisty American Dream. To tam urodziłam się na nowo i jako artystka i jako człowiek. Na nowo uwierzyłam w siebie, spełniłam swoje marzenia podczas występów, poznałam fantastycznych ludzi. Nie zapomnę nigdy tej adrenaliny przed każdym live’em, jedzenia słodyczy bez ograniczeń, spotkań z moją drużyną i warsztatów z naszą Matką Kukulską. Mam nadzieję, że wraz z nową edycją pojawię się w programie gościnnie ze swoim singlem.

Michał: W lutym usłyszeliśmy Twój singiel „W prezencie”, w jednym z wywiadów zapowiedziałaś, że stworzycie do niego obrazek. Zdradzisz nam, kiedy się pojawi i w jakim klimacie będzie on utrzymany?

Ania: Zdecydowałam się na piękny i bardzo wzruszający teledysk koncertowy do tej piosenki, który już teraz można obejrzeć na You Tube oraz na Vevo.

Michał: Ostatnie koncerty, które zagrałaś w Warszawie i Poznaniu, zostały przez słuchaczy przyjęte bardzo dobrze. Zdradzisz nam, czego możemy się spodziewać na tym koncercie? Planujesz jakieś niespodzianki?

Ania: Na koncercie w Stodole odbędzie się premiera mojego nowego singla „Mam Was”, do którego stworzyliśmy teledysk i którego premiera również odbędzie się 17 maja. Pojawią się również coraz bardziej znane publiczności piosenki, które gram w serialu „Barwy Szczęścia”, czyli „Nie ma Cię” i „Mój kochany”, oraz zupełnie nowe utwory, które znajdą się na mojej pierwszej płycie. Mam nadzieję, że ta celebracja, która odbywa się na scenie podczas moich koncertów, spodoba się publiczności w Stodole. Tak samo bardzo, jak kilka miesięcy wcześniej w klubie Miłość. Chciałabym opowiedzieć słuchaczom moją historię.

Michał: Grasz świetne koncerty, ale co z wydawnictwem? Wszyscy czekamy na Twój debiutancki album! Zechcesz podzielić się z nami kilkoma informacjami o nim?

Ania: Płytę wciąż tworzę. Komponuję, sprawdzam najlepsze rozwiązania produkcyjne. To zajmuje sporo czasu. Z tak ważnym wydarzeniem nie można się spieszyć. Cieszy mnie fakt, że tak wiele osób na to czeka i chcę, żeby to była naprawdę dobra płyta, dlatego wykorzystuję każdy moment na zrobienie jej i dbanie o szczegóły do granic możliwości.

Michał: Kiedy możemy spodziewać się jego wydania?

Ania: Bardzo wierzę w to, że uda się wkrótce podpisać kontrakt płytowy i wydać ją jeszcze w tym roku.

Michał: W serialu Barwy Szczęścia, w którym grasz Ulę, możemy usłyszeć utwory „Mój kochany” oraz „Nie ma cię”. Opowiesz nam coś o nich? Będziemy mogli je usłyszeć na debiutanckim albumie?

Ania: Jak najbardziej, są to moje ulubione piosenki (mówię tak o każdej :) ) i są mi one niezwykle bliskie. „Nie ma Cię” to piosenka o tym, jak w bardzo delikatny i leniwy sposób można opisać intymność i bliskość między dwojgiem ludzi a „Mój kochany” to mój mały hymn o kobiecości, którą kochają mężczyźni, a której nigdy do końca nie zrozumieją i to jest najfajniejsza zabawa. :)

Michał: Powracając do tematu koncertów. Planujesz może trasę po Polsce, czy wolisz poczekać do wydania płyty? Twoi fani na pewno z niecierpliwością czekają na koncerty!

Ania: Płyta wciąż się tworzy, a ja jestem wiecznie głodna koncertów i na pewno nie będę trzymać moich fanów do jej wydania. Koncertujemy sporo i jestem dumna z tego, że pomimo nie wydanej jeszcze płyty mogę grać już autorskie piosenki i nie posiłkować się już coverami. No może kilka zostawiłam z wielkiego sentymentu i sympatii :)

Michał: Dziękuję za rozmowę! Życzę wielu, wielu sukcesów no i do zobaczenia na koncercie! ;)

Ania: Dziękuję serdecznie i do zobaczenia!