Choć nie koncertował w Polsce tak często, każde pojawienie się Chris Rea w naszym kraju było wydarzeniem, które zapadało w pamięć fanów bluesowo-rockowego brzmienia i gitarowych ballad. Od pierwszej wizyty w latach 70. do koncertów w XXI wieku – Rea dał kilka niezapomnianych występów, które dziś wspomina się z nostalgią i dumą.
Pierwsze kroki na polskiej scenie. Koncert Chris Rea w Polsce
Kariera Chrisa Rea rozpoczęła się pod koniec lat 70. i już wtedy artysta przyciągał uwagę międzynarodowych fanów, w tym polskich słuchaczy. Jego pierwszy koncerty w Polsce miały miejsce już w 1978 roku, Rea przyjechał do Szczecina w ramach współpracy kulturalnej między dzisiejszą stolicą Zachodniego Pomorza a jego rodzinnym miastem Middlesborough. Następnie udał się na koncerty do Kamienia Pomorskiego, gdzie wystąpił w winiarni Zamkowa i Miodosytni „U Wyszaka”. To właśnie wtedy, na długo zanim stał się gwiazdą światowych list przebojów, polska publiczność mogła usłyszeć go na żywo.
W kolejnych dekadach Chris Rea powracał do Polski kilkukrotnie. W 1991 roku wystąpił w Katowicach, a później w 1998 roku na festiwalu w Sopocie – to były czasy, gdy jego przeboje, takie jak The Road to Hell, On the Beach czy Josephine, regularnie gościły na antenach radiowych w całej Polsce.
Kongresowa i Torwar – największe koncerty w stolicy
Kolejne koncerty już w stolicy odbywały się regularnie w 2002 i 2006 roku. Jednym z bardziej pamiętnych momentów w polskiej historii koncertów Chrisa Rea było jego wystąpienie 17 marca 2006 roku w warszawskiej Sali Kongresowej. To był koncert w ramach europejskiej trasy, która miała być jednym z elementów jego pożegnania z intensywnym koncertowaniem – wówczas planowaną trasą Farewell Tour.
Kilka lat później ponownie przyleciał do Polski w 2008 roku. Następnie w 2010 roku, Rea ponownie odwiedził Warszawę – tym razem publiczność mogła go usłyszeć 16 lutego na Torwarze. Ten występ promował dwupłytową kompilację największych przebojów Still So Far To Go – The Best Of Chris Rea i przyciągnął zarówno wiernych fanów, jak i tych, którzy chcieli na żywo doświadczyć jego gitary i głosu.
5 lutego 2012 Chris Rea zagrał ponownie ale zarazem ostatni raz w Sali Kongresowej, tym razem promując swój album Santo Spirito Blues. Późniejsze zmagania z chorobą i zaprzestanie koncertowania przyczyniły się do tego, że od 13 lat nie odwiedził już Polski, którą jak wielokrotnie powtarzał – bardzo polubił.
Jego charakterystyczny głos, gitarowe solówki i refleksyjne teksty tworzyły atmosferę, która trafiała w gusta szerokiej publiczności – od fanów muzyki gitarowej po tych, którzy cenią sobie głębsze emocje w piosenkach.
fot. Jim Templeton-Cross/REPORTER/East News