Świat kina i popkultury pogrążył się w żałobie. Nie żyje Chuck Norris – legendarny aktor, mistrz sztuk walki i jedna z najbardziej rozpoznawalnych ikon kina akcji. Informację o jego śmierci potwierdziła rodzina w oficjalnym oświadczeniu. Artysta miał 86 lat.
Według przekazanych informacji, Norris zmarł 19 marca 2026 roku po nagłym pogorszeniu stanu zdrowia. Jego bliscy poinformowali, że odszedł w spokoju, otoczony rodziną.
W ostatnich dniach przed śmiercią aktor przebywał na Hawajach, gdzie – jak donoszą media – trafił do szpitala po nagłym incydencie zdrowotnym.
Od mistrza karate do gwiazdy Hollywood
Chuck Norris, a właściwie Carlos Ray Norris, urodził się w 1940 roku w Oklahomie. Swoją karierę zaczynał jako zawodowy karateka – był wielokrotnym mistrzem świata i stworzył własny styl walki Chun Kuk Do.
Do świata filmu trafił stosunkowo późno, ale szybko zdobył popularność. Przełomowym momentem była jego rola u boku Bruce Lee w filmie „Way of the Dragon”. To właśnie ta produkcja otworzyła mu drzwi do wielkiej kariery w Hollywood.
W latach 80. i 90. Norris stał się jedną z największych gwiazd kina akcji, występując w takich filmach jak „Delta Force” czy „Missing in Action”. Ogromną popularność przyniósł mu również serial „Walker, Texas Ranger”, który przez lata cieszył się ogromną oglądalnością.
Chuck Norris – Ikona internetu i popkultury
W XXI wieku Chuck Norris zyskał drugie życie jako fenomen internetowy. Słynne „Chuck Norris Facts” uczyniły go symbolem siły, niezniszczalności i… dystansu do samego siebie.
Co ciekawe, sam aktor z humorem podchodził do swojej internetowej legendy, co tylko zwiększyło jego popularność wśród młodszych pokoleń.
Koniec epoki
Śmierć Chuck Norris to symboliczne zamknięcie pewnej ery kina akcji. Był jednym z ostatnich przedstawicieli pokolenia, które zdefiniowało gatunek – obok takich nazwisk jak Sylvester Stallone czy Arnold Schwarzenegger.
Pozostawił po sobie ogromny dorobek – zarówno w świecie filmu, jak i sportu oraz popkultury. Dla milionów fanów na całym świecie pozostanie nie tylko aktorem, ale prawdziwą legendą.
fot. Frederic Meylan/Sygma/Getty