Czy 2026 rok przyniesie jeden z najbardziej wyczekiwanych comebacków w historii popu? Wszystko na to wskazuje.
W ostatnich dniach fani Rihanny zaczęli spekulować o nowym albumie artystki po tym, jak w sieci pojawiły się zdjęcia ze studia nagraniowego oraz relacje współpracowników wokalistki.
Przypomnijmy – ostatni pełnoprawny album Rihanny, ANTI, ukazał się w 2016 roku. Od tego czasu artystka skupiała się głównie na działalności biznesowej, rozwijając swoje marki i sporadycznie publikując pojedyncze utwory. Każda informacja o nowej muzyce natychmiast wywołuje więc ogromne poruszenie wśród fanów.
Według nieoficjalnych doniesień, artystka ma pracować nad materiałem, który będzie łączył jej charakterystyczne popowe brzmienie z elementami R&B i elektroniki. Niektórzy producenci sugerują nawet bardziej eksperymentalny kierunek, który może zaskoczyć słuchaczy.
Warto jednak podkreślić – na ten moment nie ma oficjalnego potwierdzenia premiery albumu ani daty wydania. To jednak nie powstrzymuje fanów przed tworzeniem teorii i analizą każdego ruchu artystki w mediach społecznościowych.
Jeśli plotki okażą się prawdą, powrót Rihanna może być jednym z największych wydarzeń muzycznych dekady. Branża i słuchacze czekają – pytanie brzmi tylko: jak długo jeszcze?
fot. materiały prasowe