Poznaliśmy trójkę tegorocznych finalistów konkursu Firestone Headliners of Tommorow. Teraz za sprawą głosów czytelników mają szansę zaprezentować się publiczności na Openerze!

Firestone Headliners of Tommorow to inicjatywa, która ma na celu promowanie młodych, zdolnych, polskich muzyków. Marka Firestone już od kilku lat robi to z pomocą własnej sceny podczas Open’er Festival. Podobnie jak w poprzednich latach, jednego z artystów, którzy na niej się pojawią, można wybrać w konkursie za sprawą głosów słuchaczy.

Trójkę najlepszych wyłoniło jury, na czele z Moniką Brodką. Tegoroczna edycja konkursu była rekordowa. Zgłosiło się do niego ponad 650 artystów i artystek. Głosowanie odbędzie się w dniach 2 – 16 kwietnia na stronie internetowej konkursu. Zwycięzcy wystąpią przed publicznością Open’era. Głosujący również mają szanse na atrakcyjne nagrody, wśród których znajdą się karnety na festiwal.

„W tym roku mieliśmy rekordową liczbę zgłoszeń i wyłonienie czołowej trójki było nie lada wyzwaniem. Każdy z finalistów porusza się wśród innych gatunków, wszyscy mają bardzo wyraźny, własny styl. W ich twórczości znajdziemy elektronikę, pop, rocka, a nawet folk. Jestem bardzo ciekawa tego, kogo wybiorą internauci. To będzie naprawdę twardy orzech do zgryzienia”

Finałowa trójka prezentuje się następująco.

Erith, czyli Martyna Biłogan. Pochodzi z Gliwic. Sama pisze teksty i komponuje muzykę. Jej twórczość można osadzić w psychodelicznym popie oraz elektronicznym folku. Ma na swoim koncie wydaną w 2018 roku debiutancką płytę Speed Of Light.

The Bullseyes to rockowy duet, który pochodzi z Leszna. Ich muzyka to połączenie alternatywnego rocka z indie. Zespołowi przyświeca idea: skocznie, prosto i bezpośrednio, z odpowiednią dawką nieokiełznanego, staroświeckiego szumu.

Warszawski elektorniczno-gitarowy duet ŻAL został założony przez Aleksandra Żurowskiego i Jakuba Buchnera. Swoją twórczość opisują jako sympatyczną, taneczno-piosenkową muzykę, która jest dobra do nucenia i tupania do niej nóżką. Wintydżową taneczną elektronikę rodem z lat 80 okraszają brudnymi gitarowymi solówkami.