Dziś swoją premierę ma drugi album szkockiej grupy Spinning Coin. Krążek pt. „Hyacinth”, wydany przez wytwórnię Geographic, zawiera 13 utworów.

Zespół, w składzie: Sean Armstrong (gitara i wokal), Jack Mellin (gitara i wokal), Chris White (perkusja), Rachel Taylor (wokal i klawisze), pochodzi z Glasgow i został uformowany w 2014 roku. Swój debiutancki album pt. Permo wydali jesienią 2017 roku.

Hyacinth wypełniony jest po muzyczne brzegi ciepłą, jasną poezją. Płyta przynosi sporo zmian od czasu wydania pierwszego albumu Spinning Coin. Obecnie szkocki kwartet prezentuje treści, które odnoszą się do ciągle zmieniającego się, idącego naprzód świata. Album ten wypełnia radość, ale można usłyszeć także nuty melancholii. Jack Mellin wyjaśnił, że najnowsze piosenki traktują o „potrzebie miłości w tym często bardzo obojętnym świecie. Starają się znaleźć równowagę pomiędzy jakimś rodzajem apatii, negatywności, dystansem i działaniem”.

Omawiany krążek otwiera Avenues Of Spring. Spokojne dźwięki i kołyszący rytm malują nastrój orzeźwiającego poranka, ze wschodzącym słońcem i mieniącą się na trawie rosą. Krótkie, stonowane zwrotki oraz pozbawione słów, nucone refreny budzą w człowieku to uczucie pozytywnego spokoju, które pojawia się wczesnym, zapowiadającym dobry dzień, rankiem. Przy tym utworze rzeczywiście można się poczuć jakby spacerowało się prawdziwymi… „alejami wiosny”. W podobnych tonach utrzymany jest utwór nr 4 – The Long Heights.

Jeden z singli, który zapowiadał płytę, nosi tytuł Feel You More Than World Right Now. Wokalista Sean Armstrong wyjaśniał, że tym utworem, jak i całym albumem, w pewnym sensie starają się łączyć z innymi ludźmi na „ludzkim poziomie”, robiąc to, co kochają i próbując objąć, wprowadzić to, co nieznane.

Wyróżniającą się piosenką jest Black Cat, ze względu na zamianę głosów. Autorką singla i wokalem głównym jest Rachel, zaś chórki tworzą głosy męskie. Nie jest to jedyna piosenka z tej płyty, która napawa optymizmem i nadzieją, ale ta jest w pewnym sensie wyjątkowo ciepła. „I know, that something good is gonna happen (…) / Trust me when I say, it’s gonna be alright” – i tego wszyscy się trzymajmy…

Od początku powstania zespołu jego skład się zmieniał. Rachel Taylor dołączyła do Spinning Coin, kiedy z grupy odszedł Cal Donnelly. Taylor i Armstrong przenieśli się z Glasgow do Berlina. Wokalistka uważa, że to, co się zmienia, zbliża wszystkich członków jako zespół. Jej zdaniem najważniejsze dla nich jest to, aby nadal razem tworzyli muzykę.

Black Cat to jedna z dwóch moich ulubionych piosenek z omawianego krążka. Drugim kawałkiem, który mocno wpadł mi w ucho jest Never Enough – w dużej mierze dlatego, bo pojawia się harmonijka ustna, której brzmienie zajmuje szczególne miejsce w moim sercu. Jest to jedyny utwór na tej płycie, w którym szkocki kwartet wykorzystał ten mały-wielki instrument. 

Nieco mocniejsze zabarwienia dźwiękowe można usłyszeć w It’s Alright. Dosyć spokojne takty początkowe swobodnie przemieniają się w zdecydowane tony, co uwydatnia konkretny głos wokalisty.

Album Hyacinth tworzą brzmienia słoneczne i pozytywne. W mojej ocenie wszystkie utwory są utrzymane mocno na jednym poziomie, jednak myślę, że miłośnicy muzyki indie docenią najnowszy krążek grupy z Glasgow i swobodnie oddadzą się ciepłu płynącemu z dźwięków trzynastu najnowszych utworów Spinning Coin…