W poniedziałek w mediach społecznościowych zaczęły krążyć informacje o rzekomym koncercie Kanye West w Warszawie.
Według niektórych wpisów artysta miałby wystąpić na PGE Narodowy jeszcze w tym roku a dokładnie 17 czerwca. Na razie jednak są to jedynie plotki, które nie zostały potwierdzone przez organizatorów ani oficjalne źródła.
Pogłoski pojawiły się głównie w mediach społecznościowych, gdzie zaczęły krążyć grafiki sugerujące, że raper planuje występ w Polsce. W niektórych postach pojawia się nawet konkretna data koncertu, jednak wpisy te nie są poparte żadnym oficjalnym komunikatem. W jednym z internetowych wpisów pojawiła się informacja, że artysta miałby zagrać w Warszawie w czerwcu – jednak sam autor zaznacza, że jest to jedynie niepotwierdzona wiadomość.
Na ten moment na oficjalnych stronach sprzedaży biletów oraz w kalendarzach wydarzeń stadionu nie ma potwierdzonego koncertu Kanye Westa w Warszawie. Wśród zaplanowanych wydarzeń na stadionie znajdują się koncerty innych światowych gwiazd, ale nazwisko amerykańskiego rapera nie pojawia się w oficjalnym harmonogramie.
To nie pierwszy raz, gdy w sieci pojawiają się plotki o przyjeździe artysty do Polski. Kanye West od lat pozostaje jedną z najbardziej wpływowych postaci w hip-hopie i popkulturze, dlatego każda potencjalna informacja o jego trasie koncertowej natychmiast przyciąga ogromną uwagę fanów. Artysta znany jest zarówno z przełomowych albumów i produkcji muzycznych, jak i z licznych kontrowersji oraz nieprzewidywalnych decyzji dotyczących swojej kariery.
My z kolei czekamy na jego powrót po 15 latach do Polski, ale jednocześnie przypominamy aby z dużą ostrożnością podchodzić do takich informacji. Fałszywe ogłoszenia koncertów są częstym zjawiskiem w internecie i bywają wykorzystywane przez oszustów, którzy próbują wyłudzać pieniądze za nieistniejące bilety.
Dlatego przed zakupem wejściówek warto pamiętać o kilku zasadach: korzystać wyłącznie z oficjalnych serwisów sprzedaży biletów, sprawdzać informacje na stronach organizatorów lub obiektu, nie podawać danych osobowych w nieznanych serwisach.
fot. YouTube