Jednym z gości finału Konkursu Piosenki Eurowizji 2019 w Tel Avivie była Madonna. Królowa popu zaśpiewała dwie piosenki, podczas których zaprezentowała mocny, polityczny akcent.

Jak wiemy, występy gościnne podczas tak wielkiej imprezy zazwyczaj są szczegółowo zaplanowane i posiadają swój wlasny scenariusz. Madonna postanowiła jednak na własną rękę zmienić część swojego występu. W finałowym momencie swojego show dwie osoby z zespołu wokalistki miało przyczepione na plecach flagi: jedna flagę Izraela, druga – Palestyny. Razem w uścisku zmierzali na górę po schodach.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że główną zasadą konkursu Eurowizji jest apolityczność. Zakazana jest wszelka agitacja, czy pokazywanie sympatii politycznych.

Organizatorzy zapewniają nas, że nic o tym nie wiedzieli. Jak twierdzą, podczas prób tancerze nie mieli flag przyczepionych do swoich kostiumów scenicznych. Nie mieli również pojęcia o tym, że Madonna planuje coś zmieniać.

Eurowizja to impreza apolityczna i Madonna została o tym uprzedzona – stwierdzili.

Zasadę apolityczności złamali także członkowie zespołu Hatari. Przeczytacie o tym pod tym linkiem.

Królowa muzyki pop wykonała na scenie swoje dwie piosenki. Legendarny hit Like a Prayer oraz nowy singiel Future, który zwiastuje jej nowy album. Fanom jednak nie spodobał się występ, a Madonna została oskarżona o fałszowanie i brak talentu do wystąpień na żywo.

Występ, który zbytnio się nie udał nie jest obecny oficjalnie w internecie. Możemy obejrzeć tylko nagrania fanów

Słuchaj w TIDALWięcej o artyście: Madonna Słuchaj w TIDALWięcej o artyście: Madonna