Niezwykle utalentowana i charyzmatyczna osobowość, właściciel jednego z najlepszych głosów w Polsce – Michał Szpak powrócił w wielkim stylu. Artysta szerszemu gronu odbiorów pierwszy raz zaprezentował się w programie X Factor, gdzie zachwycił swoimi możliwościami wokalnymi i doszedł do finału. Następnie wydał swoją pierwszą EPkę. Dziś ma na swoim koncie dwa albumy, w tym ostatni Dreamer z września 2018 roku. Rozmawialiśmy z Michałem podczas jednego z koncertów. Sprawdźcie co nam powiedział poniżej!

Michał Seremak: Jesteś marzycielem, tak jak w tytule Twojej płyty?

Michał Szpak: Myślę, że każdy z nas jest. Nawet jeśli mówi, że nie. Nasze życie opiera się w dużej mierze na marzeniach, a jeśli tych marzeń nie ma, to wtedy człowiek jest nieszczęśliwy.

M.S: Spełniasz swoje muzyczne marzenia?

M.Sz: Spełniam, ale jeszcze dużo tych marzeń pozostało.

M.S: Możesz powiedzieć, że spełniłeś już jakieś swoje wyjątkowe ambicje?

M.Sz: Każda płyta jest spełnieniem, bo każdy z krążków jest inny oraz przedstawia mnie w zupełnie innym świetle. Myślę, że to jest najważniejsze. Nasze trasy koncertowe również są spełnieniem ambicji, bo pracujemy nad nimi w wiele osób. Są to nasze wyobrażenia i wizje tego, jak powinny wyglądać koncerty – więc również spełniamy marzenia podczas każdego z nich.

M.S: O czym jest Twoja płyta, co chciałeś nią przekazać?

M.Sz: Przekaz nie jest określony. Dla mnie główną ideą tego krążka jest właśnie słowo Dreamer. Nawiązuje ono do tego, że każdy z nas powinien być marzycielem w swoim życiu. Myślę, że to właśnie marzenia wytyczają nasze cele, sposób funkcjonowania w świecie, społeczeństwie i to, co dzieje się z naszą przyszłością.

M.S: Dziękujesz za swoja przyszłość, przeszłość przyjaciołom i rodzinie?

M.Sz: Zawsze. Myślę, że z perspektywy czasu dostrzegamy i zauważamy, że to najważniejsi ludzie, którzy są obok nas. Wiemy, że możemy liczyć na ich dobre słowo. Sam fakt, że możemy im zaufać w takim świecie, jakim żyjemy teraz, jest bardzo ważne.

M.S: Jakie jest Twoje podejście do hejtu w internecie i w codziennym życiu?

M.Sz: Nie przywiązuje do tego uwagi. Myślę, że hejt może dotknąć człowieka, tylko i wyłącznie wtedy, gdy ma on zaburzone poczucie własnej wartości. Ja swoją wartość znam i zawsze to wyrażałem. Życzę każdemu, aby w swoim życiu miał świadomość tego, że jest bardzo ważnym człowiekiem na tej ziemi i żeby nie tracił wiary w samego siebie – to jest najważniejsze. W związku z tym hejt nie jest w stanie na mnie wpłynąć w żaden sposób. Ja sam dla siebie jestem bardzo krytyczny. Jeśli mam uwierzyć hejtom – to na pewno swoim (śmiech).

M.S: Czego możemy się spodziewać podczas najbliższych koncertów i całej trasy Dreamer tour.

M.Sz: Myślę, że to, czego można oczekiwać to wielka niewiadoma. Wolałbym, żeby każdy wyrobił sobie opinie na temat tego spektaklu osobiście. Nasze show dostarczy innych emocji i każda z osób znajdzie w tym swoją własną wizję świata.

Diana Berdak (c) MusicLovers.pl

M.S: A jaka jest Twoja wizja świata?

M.Sz: Moja wizja świata to przede wszystkim radość. Dobra energia, która nie dotyka w żaden sposób tego, co jest złe. :)