Dokładnie w 1997 roku, po rozpadzie Kyuss, Josha Homme postanowił założyć nowy zespół – Queens of the Stone Age. Grupa początkowo grała muzykę zbliżoną do stoner rocka. Obecnie muzycy ewoluują w odrębny styl, oparty na muzyce z lat 70. i 80. XX wieku, dokonaniach Black Sabbath oraz współczesnej muzyki alternatywnej.

Początkowo trzonem zespołu był gitarzysta i wokalista Joshua Homme oraz basista i wokalista Nick Oliveri – grający wcześniej razem w pierwszym składzie Kyuss (Oliveri odszedł w 2004). Inni instrumentaliści zmieniali się w zespole dość często. Z QotSA grali m.in. Dave Grohl czy Troy van Leeuwen. W 2004 z powodu notorycznego destrukcyjnego i agresywnego zachowania Oliveri został wyrzucony z zespołu.

Obecnie zespół ma na swoim koncie siedem studyjnych krążków. Ostatnim z nich jest wydana niecałe dwa tygodnie temu płyta Villains. Queens Of The Stone Age zaprosili do współpracy przt produkcji znanych producentów – Marka Ronsona (Adele, Amy Winehouse, Lady Gaga) oraz Marka Rankina (Adele, Foster the People, Florence and the Machine). Na albumie znajdziemy dziewięć piosenek o łącznej długości prawie 50 minut!

Nasza przygoda z albumem rozpoczyna się z piosenką Feet Don’t Fail Me, której wstępem jest mocne gitarowe wejście. Utwór utrzymany w dość tanecznym klimacie – zdecydowanie mój ulubiony kawałek na płycie. W podobnym, tanecznym tonie, utrzymany jest również utwór Head Like a Haunted House. Na krążku znajdziemy także rockowe The Way You Used to Do, które świetnie odwołuje się do Eagles of Death Metal i Domesticated Animals. Krążek zawiera utwory, które, pomimo że się od siebie nieco różnią, stanowią idealną muzycznie całość. Nieco ostrzejszy kawałek The Evil Has Landed, który nomen omen został drugim singlem promującym, spotyka się z balladowym Fortress czy utrzymanym w nieco wolniejszym klimacie Villains of Circumstance – moja kolejna perełka z Villains. Villains of Circumstance Josh zaprezentował po raz pierwszy podczas Meltdown Festival 2014.

Najważniejszym aspektem podczas tworzenia tego materiału było przedefiniowanie naszego brzmienia, zadawanie i odpowiadanie na pytanie: „Jak brzmimy teraz?”. Jeżeli nie potrafisz stworzyć świetnej pierwszej płyty, powinieneś na tym się zatrzymać – jeżeli potrafisz taką nagrać, ale twoje brzmienie na kolejnych krążkach nie ewoluuje to stajesz się parodią oryginalnego brzmienia.

Niekwestionowanie, Villains jest kolejnym, świetnym krążkiem w dorobku Queens Of The Stone Age. Bez wątpienia nie możemy porównać siódmego w karierze zespołu krążka do poprzednich wydawnictw. Jak mówią: „jeżeli [..] twoje brzmienie na kolejnych krążkach nie ewoluuje to stajesz się parodią oryginalnego brzmienia„. Na albumie nie znajdziemy też panujący i modny obecnie temat polityki. „Tytuł nie jest żadnym politycznym manifestem. Nie ma nic wspólnego z Trumpem ani z całym tym gównem„. Doskonale wiemy również o tym, że QOTSA nie należy do formacji, która na każdej płycie sięga po to, co wyprodukowali na poprzedniej.