Na rynek trafił nowy album ,,Maco Is Dead Right?” artysty podpisującego się pseudonimem Two Feet. Jak oceniamy nowe wydanie i czy autor muzyki idzie do przodu? Sprawdźmy czy album ,,Max Maco Is Dead Right?” jest warty uwagi!

Kim jest Two Feet?

Two Feet jest pseudonimem artystycznym, pod którym podpisuje się Zachary William „Bill” Dess. Urodzony 21 czerwca 1993 artysta, jest kompozytorem, autorem tekstów i piosenkarzem. W swoich utworach odpowiada za dźwięki odgrywane na gitarze. Jego muzyka jest zmysłowa, nowoczesna i bardzo melodyjna.

Poprzednie wydania artysty

Pierwsze utwory Two Feet publikował w Internecie, a poszczególne albumy pojawiały się jako wydania cyfrowe tz. EP First Steps (2016), Momentum (2017), A 20 Something Fuck (2018). Rozpoznawalność przyniosły mu m.in. utwory „Go Fuck Yourself”, „I Feel Like I’m Drowning” oraz „Lost the Game”.

Pierwszy album studyjny Pink został wydany w 2020 roku. Album był powiewem świeżości, pełnym dynamicznych rytmów. Osobiście ściągałem go z zagranicy na winylu, ponieważ nie mogłem sobie odpuścić takiej perełki. Czy nowy album Two Feet – ,,Max Maco Is Dead Right?” jest warty zakupu? Przekonajmy się!

Sub Urban – PATCHWERK (with Two Feet) [Official Music Video]

Max Maco Is Dead Right? – recenzja albumu

Kwarantanna spowodowana koronawirusem spowodowała brak możliwości grania koncertów, co dało artystom więcej czasu na dopracowanie ich muzyki. Dobrze, gdy artyści próbują nowych brzmień i dają się ponieść temu, co czują w sercu. Mimo to album ,,Max Maco Is Dead Right?” jest zdecydowanie za lekki i delikatny. Nie porywa w taki sposób, jak poprzedni (Pink), który wręcz zachęcał do śpiewania, przy tym odprężając słuchacza. Być może Two Feet chciał dać album, który umili czas podczas pracy, nie odwracając uwagi od obowiązków?

Jeśli miałbym ocenić teksty na nowym albumie, nie są tak inspirujące i pobudzające emocje, jak poprzednie wydania artysty. Natomiast wokal się nie zmienia od początku kariery Two Feet, więc nie mam się do czego przyczepić. Uwielbiam głos, który w każdym utworze, wprowadza mnie w chillout i stan hipnozy. Oceniając produkcję, biorę pod uwagę brzmienie, ponieważ niestety nie miałem okazji mieć w dłoniach fizycznego produktu. Jakość dźwięku jest na wysokim poziomie. Najbardziej zawiodłem się na muzyce, ponieważ melodie, dźwięki i pomysły na utwory są dość monotonne. Osobiście słucham muzyki bardziej dynamicznej, zachęcającej do działania i dodające energii.

Podsumowanie recenzji albumu Two Feet – Max Maco Is Dead Right?

Jak wskazuje tytuł albumu, nie powinniśmy liczyć na zbyt dynamiczne utwory. Znając Two Feet, można było się spodziewać bardziej refleksyjnej muzyki na nowym albumie. Mimo to liczyłem na więcej utworów w stylu ,,Think I’m Crazy„. Niestety na albumie ,,Max Maco Is Dead Right?” nie znalazłem innego utworu, który zapadłby mi w pamięci tj. ,,Think I’m Crazy”. Natomiast jestem ciekawy, jak Wy oceniacie nowy album Two Feet, dlatego zachęcam do pozostawiania komentarzy poniżej.