26 grudnia to bardzo smutna data dla fanów rapu nad Wisłą.

Dwadzieścia lat temu samobójstwo popełniła jedna z największych postaci w rapowej Polsce – Piotr Łuszcz, znany jako Magik. Rankiem w drugi dzień świąt 2000 roku wyskoczył z okna na 9 piętrze jednego z katowickich bloków. Zmarł po przewiezieniu do szpitala. Co sprawiło, że targnął się na swoje życie? Ponieważ nie zostawił listu pożegnalnego, nie wiadomo do dziś. Jego żona Justyna straciła wówczas męża, a syn Filip ojca.

Ze wspomnień bliskich Magika wyłania się jego obraz jako młodego chłopaka, niemal całkowicie pochłoniętego przez swoją pasję. Muzyką zafascynował się już we wczesnym dzieciństwie. Jako nastolatek zaś składał pierwsze rymy. Początkowo stworzył duet Young Rappers z Jajonaszem, ale projekt ten okazał się tylko preludium dla sławy Maga. Sławy, której nigdy tak naprawdę nie oczekiwał i nie chciał.

W 1994 r. założył z Abradabem oraz Joką trio Kaliber 44. Pod wspomnianym szyldem nagrali dwa albumy „Księga tajemnicza. Prolog” i „W 63 minuty dookoła świata”. Najsłynniejszym bodaj utworem Kalibra z Magiem na mikrofonie jest do dziś „Plus i Minus”. W tym kawałku Łuszcz w charakterystycznym stylu, zwanym psychorapem, obrazuje lęk przed wynikiem testu na HIV. Po nagraniu wspomnianych płyt Magik w rezultacie nieporozumień na tle artystycznym opuścił Kaliber.

Niedługo później zawarł z Rahimem i Fokusem „Pakt przy dźwiękach głośnika”, tworząc Paktofonikę. Na debiutanckiej płycie PFK „Kinematografia” znalazły się m. in. nieśmiertelne „Chwile ulotne” wraz z „Jestem Bogiem”, ale też takie klasyki, jak „Priorytety” czy „Nie ma mnie dla nikogo” i kilkanaście innych kawałków Magika i spółki. Premiera płyty miała miejsce 18 grudnia 2000 r. 8 dni później Mag już nie żył.

Po jego śmierci Rah i Fokus wydali jeszcze album „Archiwum Kinematografii”, zawierający w większości kawałki, które nie weszły na pierwszy album Paktofoniki oraz hołd dla zmarłego ziomka ze strony kompanów – „Ja to ja 2”. Największym echem odbiły się „Tak jak telewizor” i „Nowiny”. W 2003 Fokus z Rahimem pożegnali się z fanami na pożegnalnym koncercie PFK w katowickim Spodku. Wokal Magika odtwarzano wówczas z taśmy…