Rynek muzyczny przeżywa prawdziwy renesans klasycznych nośników – głównie winylowych płyt.
Według najnowszego raportu amerykańskiego przemysłu muzycznego, w 2025 roku sprzedaż winyli w USA po raz pierwszy od 1983 roku przekroczyła 1 miliard dolarów. Ten fenomen stał się jednym z największych trendów w branży muzycznej ostatnich lat.
Znaczący wpływ na ten wzrost miał niezaprzeczalny sukces Taylor Swift i jej albumu The Life of a Showgirl. Płyta była najlepiej sprzedającym się winylem ubiegłego roku. Tylko w USA sprzedała się w ponad 1,6 miliona egzemplarzy w pierwszym tygodniu, co stanowi rekordowe osiągnięcie. Wielką popularność wersji winylowych dodatkowo napędzały limitowane edycje, unikatowe artworki i bonusy kolekcjonerskie.
Oprócz Swift w pierwszej piątce najlepiej sprzedawanych winyli znaleźli się także Sabrina Carpenter i Kendrick Lamar, ale też klasyczne wydawnictwa jak Rumours Fleetwood Mac czy Thriller Michael Jackson.
Eksperci podkreślają, że winową kulturę największym stopniu napędza jednak nie nostalgia, lecz kolekcjonerski charakter nośnika. Fizyczna płyta stała się symbolem przynależności do fandomu i wartościowym dodatkiem do domowej kolekcji.
To zjawisko ma ogromne znaczenie dla branży, bo choć streaming nadal dominuje w przychodach muzycznych (ok. 9,5 mld dolarów), rosnące zainteresowanie winylami otwiera nowe ścieżki monetyzacji i przyciąga fanów w każdym wieku.
fot. materiały prasowe