Oczekiwana płyta Mikromusic z dolnej półki pojawiła się w serwisach cyfrowych i sklepach muzycznych!

Płyta powstawała na żywo w różnych miejscach, w zaprzyjaźnionej wrocławskiej kawiarni Cafe Rozrusznik, Milickim lesie, werandzie domu malarki Pauliny Korbaczyńskiej, Wieży Matematycznej Uniwersytetu Wrocławskiego, hali fabrycznej, gdzie produkowane są ciężkie metalowe części do samolotów i starym sadzie ze stuletnimi jabłoniami.

Na instrumentach z „dolnej półki” czyli starym akordeonie, prezencie z okazji pierwszej komunii Roberta Jarmużka, ręcznie wykonanych gitarkach – trzystrunowe lub dwugryfowe, zrobione z pudełek po cygarach, czy miski dla kota, powstała płyta akustyczna, którą Mikromusic wraca do muzyki korzennej, folkowej i improwizowanej.

Na płycie znalazły się głównie utwory z ostatniego albumu, ale zespół wraca też do starszego materiału. Jest jedna premierowa piosenka. To kołysanka ludowa, którą zespół nazwał Kołysanką Pani Broni.