Dziś premiera długo oczekiwanego albumu Krzysztofa Zalewskiego „Złoto„, zawierającego przeboje „Miłość, miłość” oraz „Luka„. Na płycie znalazło się łącznie 11 utworów, w tym instrumentalny bonus.

Potrzeba matką wynalazków oraz – jak się okazuje – najlepszą muzą, bo w pewnym sensie nowy album Krzysztofa Zalewskiego zrodził się z potrzeby: jak najczęstszego kontaktu z publicznością. Promując swój poprzedni album – Zelig – wokalista chciał grać jak najczęściej, wszędzie, dla wszystkich. Zaczął więc koncertować solo i publiczność entuzjastycznie przyjęła ten one man show, nawet uproszczone, obnażone wersje skomplikowanych numerów z Zeliga.

Złoto jest konsekwencją tych koncertów, tej szkoły grania muzyki, która mówi, że mniej znaczy lepiej. W porównaniu z poprzednią płytą uproszczone zostały aranżacje, bardziej organiczne jest brzmienie, bardziej bezpośredni przekaz. Warto też zwrócić uwagę na teksty, na tę miłość w czasach niepokoju. Zalewski wyśpiewuje te lęki i nadzieje, które dziś towarzyszą nam wszystkim. Słowem, pełny wachlarz emocji i muzycznych wrażeń, które razem układają się w zaskakująco spójny złoty środek.

Złoto jest na pewno najbardziej osobistą, a zarazem najbardziej przystępną i przebojową płytą Krzysztofa Zalewskiego. To materiał, który skupia w sobie wszystkie jego dotychczasowe doświadczenia, jako wokalisty, multiinstrumentalisty, kompozytora i tekściarza. Album, na który czekali wszyscy fani jego talentu.

Już 26 listopada w Teatrze Studio w Warszawie Krzysztof Zalewski zagra premierowy koncert podczas Europejskich Targów Muzycznych Co Jest Grane 24. Album dostępny na CD, winylu, w formacie MP oraz w streamingach.


zloto-zalewski