Aya – pierwszy od 10 lat studyjny album Kasi Kowalskiej i dziesiąty w jej dotychczasowym dorobku – jest już dostępny w sklepach oraz serwisach cyfrowych. Premiera krążka zbiega się z 25-leciem pracy artystycznej wokalistki.

Pierwsze spotkanie z Ayą jest jak powiew świeżego powietrza. To bezpretensjonalne, pełne emocji, momentami zaskakująco pogodne kompozycje. Przez ostatnie dziesięć lat Kasia Kowalska szukała równowagi, tak by jej nowy album był swojego rodzaju światełkiem w tunelu.

W trakcie przerwy od nagrań, Kasia skupiła się na wychowaniu drugiego dziecka. Podróżowała również po całym świecie. Odwiedziła między innymi Brazylię, Indie i Kolumbię. Inspiracje dźwiękami i kulturami z różnych zakątków globu doskonale słychać na albumie Aya. Utrzymane w alt-folkowym klimacie utwory przynoszą wewnętrzne ukojenie, opowiadają o uzdrawiającej sile miłości, a także są próbą rozliczenia z przeszłością. Artystka zadedykowała swoją najnowszą płytę niedawno zmarłemu ojcu. Ale to nie jedyny aspekt, który sprawia, że podczas słuchania nowego albumu można przeżyć wiele wzruszeń. Wydawnictwo promuje singiel Alannah (tak niewiele chcę) oraz tytułowa Aya.