Istnieją ludzie, którzy potrafią być fanami jednego zespołu całe życie. Chwała im za to! Ale co się dzieje w głowach zakochanych fanów, gdy ich miłość gaśnie?

Jest kilka sytuacji, w których możesz się znaleźć, kiedy sympatia do Twojego idola wypala się. Dlatego wszyscy, którzy chcą być kochającym fanem, niech mają się przed nimi na baczność.

Przypadek nr 1:
Jesteś fanem zespołu z dalekiego kraju, Twoja miłość kwitnie tylko przez internet. Wszystko jest cudownie. Nagle ogłoszona jest trasa koncertowa i tak! Będą w Polsce. Koczujesz z zegarkiem w ręku, aby kupić bilety. W tle niemal słyszysz szczęk broni niczym na prawdziwym polowaniu. Udaje się! Na koncercie w ekstazie szalejesz jak dziki. Wypłakujesz sobie oczy nad wspaniałością wydarzenia i ludzi na nim. Wokalista obiecuje powrót do Twojej ojczyzny. Jesteś gotowy pokłonić się z wdzięczności. Mija rok, przetrwałeś go tylko ze względu na złożoną obietnicę. Twój Święty Graal wydaje nową płytę i zapowiada trasę koncertową. Jednak omija ona Polskę. Jesteś zdruzgotany. Ale trzeba się czymś pocieszyć, znaleźć kogoś godnego zaufania. Po wielu dniach, cytując klasyka, serce złamane, mocniej kocha dziś.

Przypadek nr 2:
Świat pochłonięty jest miłością do piosenkarza. Wszyscy pieją i wyją do jego gładkiego lica i anielskiego głosu. Każdy kolekcjonuje jego plakaty z gazet dla młodocianych. Studenci piszą doktoraty o nim. Ty też czujesz tą przyjemną magię, którą wydziela. Jednak masz poważny problem. Jego kochają wszyscy, a Ty nie możesz być jak wszyscy! Postanawiasz się poświęcić i udawać przed światem, że nie lubisz tej pięknej jednostki. Może nie zyskujesz nowych przyjaciół, ale jesteś wierny ideałom.

Przypadek nr 3:
Sytuacja z pozoru podobna do przypadku 2, jednak zupełnie inna. Jesteś fanem mało znanego zespołu. Pławisz się w zdziwionych twarzach obcych, gdy odpowiadasz czego słuchasz. Czujesz się absolutnie wyjątkowy w swojej odrębności. Pozwalasz sobie opuścić gardę i wtedy dzieje się! Nie chodzi o to, że ktoś kogo lubisz, zaczyna wykazywać zainteresowanie TWOIM zespołem. Gorzej! Cały świat zaczyna go lubić. Przestajesz być jednym z dziesięciu, a stajesz się jednym z miliarda. Narasta w Tobie rozżalenie. Stopniowo zbierasz swoje zabawki, aby z innej jaskini wyciągnąć kolejny skarb.

Przypadek nr 4:
Świat potrafi być okrutny. Tyle dobrych owiec zbłądziło na manowce. Jednak Ty masz silne ideały, doskonale wiesz co jest dobre, a co złe. Nikt nie będzie Ci mówić co masz lubić. Z resztą nie jesteś też fanem byle kogo. Słuchasz muzyki, stworzonej przez równie silne jednostki co Ty. Aż któregoś dnia dowiadujesz się o wszystkich okropnościach, które robi Twój top artysta. Pęka Ci serce, ale nie możesz tego pokazać. Piszesz tylko prześmiewczy komentarz na social media. Trzeba opuścić tonący okręt.

Oczywiście wszystkie sytuacje zostały zaczerpnięte z życia autora.

Zdjęcie pochodzi z koncertu Pawła Domagały w Lublinie (09.10.2017) i dla pewnej osoby jest artystą, którego przestała kochać.
>>PAWEŁ DOMAGAŁA ZAGRAŁ W LUBLINIE. SPRAWDŹ FOTORELACJĘ!<<