Nieustanna walka trwa. Tym razem swoje działa wytoczył Orange Warsaw Festival, prezentując czwórkę wykonawców obracających się w nurcie szeroko pojętej alternatywy i elektroniki.

Właściwie ciężko stwierdzić, do kogo w tym roku adresowana jest stołeczna impreza. Line-up pełen jest artystów reprezentujących skrajnie różnie gatunki muzyczne – a dzisiejsze ogłoszenia potwierdzają tę tezę. Czy organizatorzy mądrze postępują, zestawiając ze sobą uliczny hip – hop i ciężki rock? Dowiemy się już w maju.

Wiosną w Warszawie wystąpią także:

FKA TWIGS

Sensacja zeszłego roku. Angielka o południowoamerykańskich korzeniach stworzyła bezprecedensową, zaskakującą płytę, która znalazła się w większości zestawień krytyków muzycznych. FKA twigs w swojej muzyce miesza ciężkie, elektroniczne beaty (artystce w stworzeniu materiału pomagał Peruwianin Arca) i eteryczny, zmysłowy głos. Warto podkreślić, że na koncertach młodej piosenkarki liczą się nie tylko doznania muzyczne – artystka ma skomplikowaną choreografię w małym palcu.

PALMA VIOLETS

Trochę inną ścieżkę od atrakcyjnej piosenkarki wybrali panowie z Palma Violets. Brytyjski zespół rockowy, który został założony w 2011 roku w pewnej miejscowości pod Londynem, najlepiej czuje się w rytmicznym, garażowym indie – rocku. Ich kompozycje przepełnione są żywiołowością i niezwykłym zgraniem instrumentów. Grupa zaprezentuje zgromadzonym słuchaczom kawałki ze swojego najnowszego wydawnictwa „Danger in the Club” – a jego premiera już niebawem.

KARI

Ciężko uwierzyć, że ta piekielnie zdolna wokalistka pochodzi z naszego kraju. Jej debiutancki album nie zyskał specjalnej przychylności na polskim rynku muzycznym. Kari Amirian wyciągnęła z gorzkiej lekcji wnioski i powróciła na alternatywną scenę z dojrzałym, oryginalnym materiałem „Wounds and Bruises”. Jej zjawiskowy wokal, umiejętnie połączony z elegancką, stonowaną elektroniką to mieszanka wyjątkowa, którą trzeba usłyszeć na żywo.

BAASCH

Ten producent musiał pojawić się na którymś z festiwali organizowanych nad Wisłą. Baasch, czyli warszawski kompozytor Bartek Schmidt, już od początku zaskarbił swoją brudną elektroniką serca fanów. Mocne, pulsujące beaty na jego premierowym wydawnictwie „Corridors” zgrabnie zestawiają się z tajemniczym wokalem. Zajrzyjcie na jego koncert, bo wkrótce może czekać go międzynarodowa kariera i nieczęsto będzie wracać do Polski!

Tegoroczna edycja Orange Warsaw Festival odbędzie się w nowym miejscu – Stadion Narodowy został zastąpiony przez tor konny Służewiec.