Michael Jackson to niezaprzeczalnie król popu. Jego piosenki zna niemal każdy człowiek, a przeboje wydane przez niego lecą w radio na całym świecie. Wokalistka urzekał swoją wyjątkową barwą oraz wrażliwością, którą przelewał na słowa swoich piosenek.

Niestety jego królowanie może zakończyć się i to z wielkim hukiem. Od samego początku karierze Michaela towarzyszyły kontrowersje i nie raz padały w jego kierunku oskarżenia o pedofilię. Jednak zawsze wychodził obronną ręką. Jednak tym razem może już nie być tak kolorowo. Wszystko za sprawą dokumentu Leaving Neverland.

Film dotyczy tematu wykorzystywania seksualnego, którego Michael Jackson miał dopuścić się względem dwóch chłopców w swojej posiadłości Neverland. Dlaczego więc tych dwoje ludzi zdecydowało się wyjawić prawdę dopiero po latach? Ponieważ zwyczajnie się bali.  Przekonują, że trudno było im żyć z takim ciężarem, a bolesne wydarzenia z przeszłości odbiły się na ich zdrowiu. Niektóre wyznania są naprawdę szokujące. Jak wynika ze słów jednego z mężczyzn, Jackson dawał biżuterię w zamian za seks a także masturbował się na ich oczach. Fani i rodzina bronią króla popu i uważają, że są to słowa wyssane z palca, które mają zaszkodzić dobremu wizerunkowi artysty. Członkowie rodziny nie wykluczają, że Robson i Safechuck robią wszystko dla pieniędzy.

Jedno jest pewne król popu traci swój blask. Wiele rozgłośni radiowych nie gra już jego piosenek i pada wiele przykrych słów w kierunku Jacksona.

ZOBACZ>> BBC RADIO 2 NIE ZAGRA JUŻ PIOSENEK MICHAELA JACKSONA!!

Każdy kto chciałby się zapoznać z dokumentem, ma taką możliwość, gdyż zostanie on wyemitowany już 8 marca na kanale HBO.