Najnowszy kawałek Maroon 5 powstał w warunkach kwarantanny. W teledysku widzimy wokalistę Adama Levine’a siedzącego na zewnątrz wieczorową porą, a klip nagrano iPhonem.

„Cały proces doskonalenia tej piosenki dokonywał się w mojej głowie z myślą o całym świecie. Mam nadzieję, że Nobody’s Love jest piosenką, która może dać każdemu chwilę spokoju i refleksji w czasie tego niebywałego momentu w historii naszego świata. Czy jesteś niezbędnych pracownikiem na pierwszej linii frontu, czy szczerym obywatelem walczącym o sprawiedliwość społeczną, albo po prostu kimś, kto potrzebuje przerwy po to, aby zapamiętać potężną moc miłości, ta piosenka jest dla każdego. Mamy nadzieję, że wam się spodoba!” – czytamy na oficjalnym facebookowym profilu Maroon 5.

Funkcją klipu do najnowszej piosenki autorów Sugar nie jest tylko oprawa wizualna utworu. Tym sposobem Adam Levine, który w teledysku wypala jointa, wyraża swój sprzeciw co do walki przeciwko marihuanie w Stanach Zjednoczonych. Wideo kończy się cytatem American Civil Liberties Union: „Czas zakończyć wojnę z marihuaną. Agresywne egzekwowanie przepisów dotyczących posiadania marihuany niepotrzebnie więzi setki tysięcy ludzi w systemie wymiaru sprawiedliwości i marnuje miliardy dolarów podatników. Co więcej, odbywa się to z oszałamiającymi uprzedzeniami rasowymi. Pomimo tego, że wojna z marihuaną jest priorytetem dla wydziałów policji, nie udało się ograniczyć używania i dostępności marihuany i skierować zasobów, które można by lepiej zainwestować w nasze społeczności”.

Zespół Maroon 5 oświadczył, że przekaże darowiznę na rzecz ACLU Południowej Kalifornii.