Nowojorski zespół powraca z pierwszym od 7 lat albumem! The Strokes przynosi nam 9 nowych utworów o łącznej długości nieco ponad 45 minut.

Dziś swoją premierę ma szósty studyjny album grupy The Storkes. The New Abnormal prezentuje nam nieco inną muzyczną odsłonę zespołu. Najbardziej widoczna różnica jest w zestawieniu najświeższego krążka z pierwszymi płytami i utworami Strokesów sprzed kilkunastu lat. Słowa do najnowszych piosenek napisał założyciel i wkoalista grupy, Julian Casablancas. Nowojorczycy zadebiutowali w 2001 roku albumem Is This It. W następnych latach wydali płyty: Room On Fire (2003), First Impressions of Earth (2006), Angels (2011), Comedown Machine (2013).

W krążek wprowadza 5-minutowy, rytmiczny utwór The Adults Are Talking. Rozpoczynające dudnienie basy, trwające przez całą piosenkę, perkusja i gitara budują wstęp dla stonowanego, utrzymanego praktycznie na jednym poziomie wokalu frontamana. Tekst mówi o sprzeciwie wobec wielkich potęg świata biznesu, którzy wciąż kłamią.

Drugi utwór, Selfless, traktuje o miłości, związkach, relacjach międzyludzkich. Motywacją do życia i działania są także ludzie – a życie jest zbyt krótkie, żeby bezsensownie tracić chwile. Wstęp piosenki jest odwrotny niż w The Adults Are Talking – w Selfless najpierw słyszymy gitarę, a po niej wchodzi perkusja. Utwór jest spokojniejszy, jeśli chodzi o nastrój, lecz Julian prezentuje nam swoje umiejętności wokalne, momentami figuracyjnie, momentami mocno i krzykliwie operując głosem w różnych rejestrach.

Główna melodia kawałka Bad Decisions zapożyczona została z piosenki Billy’ego Idola Dancing With Myself. Linia melodyczna może również przypominać początki zespołu. Treść nawiązuje do przeszłości grupy, odbierania ich image’u przez fanów i scenę muzyczną oraz o obecnym wizerunku Strokesów. Kawałek prezentuje nam indie-rockowe brzmienie łączenia różnych gitar z perkusją. Bad Decisions był jednym z utworów zapowiadających płytę.

W początkowych latach życia zespołu zarzucano muzykom, że są niezgrani, a personalne różnice między nimi przekładają się na ich twórczość. Obserwatorom nie odpowiadało także zachowanie członków grupy, którzy niechętnie się wypowiadali, czy to w wywiadach, czy na koncertach.

W Eternal Summer słyszymy jeszcze inną odsłonę wokalu. Głos mocny, gardłowy, zmienia się w delikatny falset, który interwałami w dół przechodzi do podstawowych rejestrów frontmana. Gitary, perkusja, jeszcze inne brzmienia gitar, inne instrumenty perkusyjne, m.in. shakery, prezentują klimat jeszcze bardziej odmienny.

At The Door to jeden z moich faworytów tej płyty. Mocno syntezatorowy utwór z przejmującym głosem Casablancasa w pewien sposób przenosi do innego świata. Tekst mówi o rozpadłym związku, jednak pomijając warstwę słowną, ogromny i dziwny ból wyczuwalny jest na samym poziome muzycznym. Ten niezwykle ciekawy i inny od pozostałych kawałek zachwycił mnie z całej 9-tki najbardziej.

Płytę zamyka syntezatorowo-gitarowy uwór Ode To The Mets. Jest to nawiązanie do nowojorskiego zespołu baseballowego New York Mets. The Strokes nie po raz pierwszy do swojej muzyki wprowadzili akcent swojej małej ojczyzny, z której pochodzą. Jest to przyjemne, klimatyczne zamknięcie krążka. Nie wiem jak to robi, ale Julian Casablancas potrafi umieścić w głosie nie tylko emocje, ale i znaczenia niewypowiedzianych słów. Tutaj żegna nas niskimi tonami z mocniejszymi naciskami w partiach wyższych.

Po kilku latach prawie całkowitej (w 2016 r. wydali EPkę Future Present Past) hibernacji, Strokesi wrócili z innym brzmieniem, utworami świeżymi, razem tworzącymi całość. Założyciel i wokalista The Strokes, Julian Casablancas, potwierdził nową płytę na sylwestrowym koncercie na Brooklynie w Nowym Jorku. Podziękował wówczas wszystkim, którzy są z nimi od samego początku i nigdy nie przestali wierzyć w ich muzykę.

Gitarowo-perkusyjno-syntezatorowa muzyka płyty The New Abnormal współgra z okładką albumu. Brzmienia równie kolorowe, pełne różnorakich linii wystrzeliwanych to z jednej, to z drugiej strony. Wielobarwne kształty, kręcące się raz na górze, raz na dole, często o zimnej, chropowatej teksturze. A w to wszystko wpleciony ciepły głos Casablancasa, który tak samo dobrze brzmi w różnych rejestrach.

Pełna płyta dostępna już w serwisie Tidal.